Kassel 22.06.2012

Kassel....miasto kiedyś słyszałam...wysiadłam w deszczu na dworcu Wilhelmshöhe...zabrano mnie w deszczu...czułam, że wrócę...trzeciego dnia podróży dostałam szansę samotnego odkrywania miasta:) strzępy mapy i linie ulic nie oddają wrażeń...byłam bardzo ciekawa! czy miasto pozwoli mi się wtopić czy zasugeruje warunki uczestnictwa;-) przypomniało mi się wyrażenie "Documenta" no jasne! jeju...światowej klasy wydarzenia...ja tu w centrum...obejrzałam po swojemu :) ramy czasowe miałam przepastne:) miasto otwarte na inność, przyzwyczajone do zmian...powędrowałam z głową pełną wrażeń na uniwerytet; dałam znak życia siedząc w Orangerie na ławeczce....ławeczka odpowiedziała...poszłam...mój czas moje wrażenia...

17

Komentarze  

 
0 #1 Kasia 2012-07-02 13:47
niesamowicie piękne!
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

stat4u

maem.pl