Stockholm 7-10.07.2012

Nigdy nie spieszyłam się do Szwecji. Północ mnie jakoś tak po fińskiej przygodzie nie zachwyciła ale Stockholm mnie oczarował! Podróż podarowana przez przyjaciół urodzinowo smakowała jak wyborny lukrowany tort. Spokój spacerów z wyspy na wyspę, koloryt miasta zatłoczonego a jednak niespiesznego przemówiły do mnie ogromnie! Zapamiętałam tysiące widoków, powtarzałam kroki w nowych miejscach, przywiozłam zapach i smak prawdziwej wody, czyste powietrze w sercu przewietrzyło smutki. Wrócę tam jeszcze bo zakochałam się bardzo!

s2

Komentarze  

 
0 #1 Cezariusz 2012-11-06 07:03
Witam Mario pięknie piszesz,piękne foto.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

stat4u

maem.pl