łyżeczka

zachłystując się życiem zapomniałam oddychać

pochłaniałam kawały rzeczywistości nie myśląc

czas pląsał beztrosko przyprawiając o mdłości

zapomniałam powolutku łyżeczką brać najlepsze

tylko te kąski wyszukane i serdecznie przyprawione

kiedy niestrawność rozsadziła moje niegodziwości

ustawiłam się w kolejce do losu z małą łyżeczką

nadziei

lyzeczka

Komentarze  

 
+1 #2 Maria Cichy 2013-01-03 14:16
wszystko, dosłownie wszystko można wyrwać z jednego kontekstu i dodać do innego...istnie je wiele strumieni energetycznych budujących światy:) kwestia wyobraźni:)
Cytować
 
 
+1 #1 roman 2013-01-03 07:00
też znalazłem kiedyś nad J.Klonowskim taką starą łyżkę, nawet posrebrzaną, ale nie sądziłem, że przy jej pomocy można dokonać tak pogłębionej introspekcji... Muszę się jej przyjrzeć, bo też odczuwam czasem potrzebę spojrzenia sobie głęboko w oczy... ;)
A zdjęcie zachwyca. Kompozycją i wytrawnym żonglowaniem plamami jasności i cienia.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

stat4u

maem.pl