jesienny świt

popełniłam grzech zaniechania uwięziłam myśli

kazałam im tkwić w czarnym świecie niepewników

śmiech tępy rozłupał mą głowę nie dając zasnąć

myśli wylały się strumieniem porannego światła

zimno trzęsło myślami a one jedna po drugiej

spływały łzami słońca po policzkach naiwnych

swit1

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

stat4u

maem.pl