Sanssouci 16.02.2013

słodkie życie - Sanssouci miejsce niezwykłe ale i pełne sprzeczności jak sam Frydery II Wielki; nie dopuszczał tam kobiet, dbał i opiekował się psami okaleczony emocjonalnie przez ojca ze względu na swoją inność i słabość do mężczyzn...a jednak był wielki i wiele zmienił w swoim kraju; taki widok to dość rzadka sytuacja, wcześnie rano w ciszy usłyszałam od jedynego tam człowieka pozdrowienie...uśmiechnęłam się i ruszyłam schodami w górę czując niesamowite uczucie w sercu...tyle razy tam byłam, zawsze w towarzystwie....tym razem byłam z moją muzyką, uświadomiłam sobie, że dostajemy dokładnie tyle ile od siebie dajemy:)

sanssouci

Figaro

Berlin 13.02.2013

Berlin wyłonił się na horyzoncie nauki prowadzenia grup młodzieżowych...ileż to razy je tam prowadziłam...teraz miałam udowodnić zasadność wypraw...przeraziłam intensywnością przeżyć i czasu...a z tego odwiecznego chaosu nieustającej wędrówki widzę wreszcie Berlin moim, z moimi obrazami, które nigdy przedtem nie były możliwe...to już Berlin bez lęku...bez myślenia, że mi go ktoś skradnie...taka absolutna miłość bez ...ale...odbita w ławeczce katedra uzmysławia mi przemianę

berlin

Victoria

Poznań 9.02.2013

Poznań jest tak niedaleko a trudno się wybrać, żeby nie były to zakupy...tym razem mogłam chwilę popatrzeć na zmiany a i słonko nie opuściło mnie na spacerze, trochę niepewne kapryśne ale było i się uśmiechało:) jakoś tak mi raźniej było...spotkałam w drodze sporo moich byłych uczniów, przypomnieli mi swoimi uśmiechami i życzliwością, że warto poświęcać czas drugiemu człowiekowi; mimo zimna był to dobry czas....przed kolejną podróżą:) uwielbiam widok poznańskiego ratusza, jego kolorowość dobrze nastraja a ptaki w locie przypominają jak latać;-)

pozna

podróżowanie

odbyłam najbardziej twórczą ale i najdłuższą podróż w życiu, dowiedziałam się wiele o sobie, poznałam swoją wartość i przestałam myśleć o innych myśląc o sobie...odkryłam, że podróżowanie ma wiele wymiarów i że nie chcę podróżować zbierając miejsca...nie chcę kolekcjonować...chcę przeżywać, rozpoznawać  smaki zapachy temperamenty; podglądanie ludzi i sympatia dla drugiego człowieka dają wiele radości; przewartościowałam pojęcie czasu i ruszam w drogę:)

malwina

Berlin 7.12.12

Berlin pokochałam dnia pięknego w czasach, które powoli stają się wspomnieniem zamglonym...otuliłam czule i tak kilkanaście lat obejmowaliśmy się serdecznie...pewnego dnia kilka kroków po schodach zmieniły moje życie...Berlin oddałam w dobre pracowite ręce...Berlin rok temu miażdżył moje serce, płakałam i biłam się z myślami, ten Berlin był cichy spokojny i pełen radości, zostawiam go bez lęku w dobrym serdecznym towarzystwie, wiem, że pokochany na zawsze zostanie; dobra serdeczna podróż

reichstag

Drezno 27.10.12

miasto zacne przez moment na liście unesco...bywałam wielokrotnie ale jeszcze nigdy nie było tak niegościnne...ulewa na przemian ze śniegiem...prawie się załamałam...chciałam pokazać piękne miasto...był spacer w rytmie marszu z okropnym uczuciem chłodu

drezno

Bautzen 27-28.10.2012

nie potrafię wytłumaczyć...ale wiedziałam, że pewnego dnia spędzę tu więcej czasu:) i przyszedł ten dzień...piękna październikowa zima! pełnia i niewiarygodne obrazy:) schronisko, w którym nocowaliśmy zawsze mnie fascynowało, stare mury połączone nową myślą...jak swego rodzaju parafraza mojego losu...piękne miasto w nieoczekiwanej szacie....obeszłam radośnie znajome miejsca, nie wspominam...żyję...

bautzen

Bastei 28.10.2012

Miejsce magiczne znalezione przypadkiem. Wiele razy tu wracałam i pewnie jeszcze wrócę...tęskniłam za widokiem kolorowej jesieni, chyba pierwszy raz od dawna spoglądałam kolorowo...tu i teraz...nie wtedy i wcześniej...nie ma powrotu pod nie swoje niebo; mogę bardzo chcieć...pukać i usłyszeć głuche milczenie...namaluję nowy kolorowy czas, uśmiechnę się a wspomnienia starannie schowam w sercu...

bastei

zabiorę cię...

Wilanów 30.09.2012

bardzo długo czekałam na to miejsce...pałac w Wilanowie czekał cierpliwie na mnie:) wrażenie: pięknie odnowiony i taki europejski w swoim wyrazie, takie nasze Sanssouci na polskiej ziemi; zachwyciły mnie finezyjne ławki a słonko wtórowało dyktując piękne kolorowe jesienne obrazki...szczęście dopełnił prawie darmowy bilet i to cudowne zainteresowanie zwiedzającymi, panie pilnujące w komnatach powinny doczekać się powieści;-) królewska rezydencja warta jest zobaczenia a obecność japońskich turystów umacnia ten fakt;-) zobaczyłam piękny czas tylko moja głowa pełna sprzeczności nie nadążała za tymi wspaniałościami...jeszcze dużo pracy wymagam...ogromne wartościowanie pod zmiennym niebem...

wilanw

Warszawa 28-30.09.2012

podróż do stolicy...brzmi nieźle ale mentalnie bliżej mi do Berlina; wiele razy jeździłam do Warszawy z różnych powodów, ta podróż  przyniosła wiele wrażeń, spotkań i całe mnóstwo słońca:) spokojne spacerowanie, kłopoty z obiektywem i ludzie ludzie ludzie...spotkania i nowe sytuacje niosą weryfikację własnych wyobrażeń...relatywizm postrzegania spraw i chyba zrozumiałam, że moje fotki nie wnoszą nic nowego....to tylko projektowanie własnych potrzeb...nie jest mi smutno...czuję się jak dojrzewający owoc, powoli dokonują się zmiany...

warszawa

stat4u

maem.pl